Wpisy z tagiem: Golden Week

wtorek, 03 maja 2011
Biurokracja - opowieść kolejna

Wczoraj zmuszona byłam wpaść w machinę japońskiej biurokracji po raz kolejny. Też nie miałam kiedy... Wczoraj był dzień między weekendem a kolejnym świętem. Świętem konstytucji nota bene. Jak załatwiać sprawy biurowe to dostaję spazm i podejrzewam, że większość z was też. W tym kraju podyktowane jest to maksymalną biurokracją oraz masą zbędnych papierków informacyjnych i mapek. Z pewnością jest to duże ułatwienie i pewien plan 'co po kolei robić' dla takich osób jak ja, które na słowa: 'Musi Pani jechać jechać do tego urzędu', od razu knują plan jak wysłać to pocztą, poprosić kogoś lub odłożyć na inny bardziej dogodniejszy termin. Jednak sprawa niecierpiąca zwłoki, wiadomo, trzeba od razu i to szybko póki jeszcze otwarte. Po dotarciu na miejsce okazało się, że kolejka jak stąd do drogi mlecznej, końca nie widać. A na 4 okienka jedno czynne. Wszystko to za sprawą Golden Weekendu, który jest planowany jako wolny miesiące wcześniej. Jednak ku mojemu zaskoczeniu (poza półtorej godzinnym stanu w wężyku) wszystko poszło nadzwyczaj sprawnie. Dałam dokumenty, poczekałam 5 minut i oczom moim ukazał się przedmiot pożądania. Byłam tak zaskoczona, że biorąc go do ręki nie byłam pewna czy powinnam już na pewno wyjść, bo jakoś tak nadzwyczaj szybko. Zdarza się. Cuda urzędowe się zdarzają.

A dla nas dzień jak co dzień, na szczęście mało ludzi i dobrze się pracuje.

09:02, 0meredith
Link Komentarze (5) »
czwartek, 29 kwietnia 2010
Dzień Showa i ulotek

Dzień Showa (czyt. Szoła) jest dniem uczczenia urodzin cesarza Showa (Hirohito), który panował w latach 1926-1989. Był to okres tak samo trudny jak dla reszty świata – przed, po i w trakcie II wojny światowej. Do 1988 roku był to dzień celebracji urodzin cesarza później przekształcony w dzień zieleni (natury) a następnie w 2007 stał się dniem Showa. Urzędy są zamknięte a cześć ludzi już wyjeżdża na Golden Week. Koło stacji bardzo szybko da się zauważyć, że jest święto, bo parking rowerowy zajęty tylko został tylko do połowy. W naszym laboratorium praca wre, bo w sobotę są prezentacje studentów kończących studia magisterskie.

Wygląda to tak. U nas są 4 osoby, każda z nich piszę streszczenie swojej pracy o objętości strony lub dwóch, spina się wszystko razem wraz ze stroną tytułową w kilku kopiach i roznosi po wydziale do wszystkich laboratoriów, a wszyscy profesorowie powinni być obecni na prezentacji. Wygląta to dziś trochę jak rozdawanie ulotek. Egzamin końcowy jest w lutym. U nas leżą już streszczenia 4 innych laboratoriów. Jednak muszę przyznać, że moi koledzy chyba bardziej się postarali od innych. Opracowania mają dodatkowo kilku-linijkowe streszczenie po angielsku i dużo ładniejszą okładkę.

Japan
Poland