Wpisy z tagiem: Tajfun
czwartek, 22 września 2011
Po utylizacji, tajfunie i umeshu
Tajfun nie taka prosta sprawa. Pociągi stoją, pada, wieje... tak gdzie się jest, tam jest się uwięzionym na jakiś czas. W moim przypadku była to uczelnia. Choć zanim uderzyło w nas serce nr 15 uczelnia postanowiła, że utylizacja, zaplanowana pewnie już dawno temu, musi się odbyć. Przyjechał więc pan do naszego lab i w kilka osób pozbywaliśmy się starych, dwumetrowych manometrów. Wylewnie rtęci, łamanie szkła itd. W sumie to tylko podawaliśmy, a sprytny pan wszystko robił. Mieliśmy nawet uśmiechniętą panią z administracji, która biła brawo co jakiś czas podekscytowana. Kwadratowy samochodzik utylizujący zwinął się w ostatniej chwili, ale kolega niestety stracił możliwość, bo pociągi zatrzymano. Przeczekaliśmy całkiem mocne uderzenie (z rana zupełnie się tego nie spodziewałam) i w przypływie radości zaprosiłam wszystkich (całe dwie osoby) na obiad. Jak wyszliśmy chodniki wyglądały jakby ktoś na nich liście hodował, a w powietrzu unosił się zapach soków z połamanych gałęzi. Przeciągnięty obiad skończył się o 3:30 nad ranem podlewany umeshu. A takie kruczki można było zobaczyć w Shibuya (zdjęcia Marek).
Jakby ktoś reflektował to jeszcze filmik z wiadomości FNN.
środa, 21 września 2011
Dwa stany bycia Japończyków i numer 15 (Roke)
Japończycy mają dwa stany bycia, tak z grubsza oczywiście. Jak wychodzimy na lunch jest im albo za gorąco albo za zimno. A jeśli jest im idealnie to chyba po prostu pomijają ten fakt. Chciałam jednak nie o ty, a trochę was update'ować o numerze 15, który nawet dostał nazwę - Roke (po japońsku Rookii). Przyspieszył nieco i już dziś wieczorem spodziewany jest w Tokyo. Jednak nie pada tak jak ostatnio i nawet nie wieje jeszcze tak mocno. W zasadzie poza nazwą nie różni się niczym od polskiej jesieni w tym momencie. Ogóle sprawę prezentują tak:
wtorek, 20 września 2011
|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Jak świat długi i szeroki
Okiem obiektywu
Różności
Więcej o Japonii
|