<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>Edith na tropie</title>
    <link>http://edithnatropie.blox.pl/html</link>
    <description>Japonia  - życie za wielkim kontynentem</description>
    <lastBuildDate>Fri, 18 May 2012 04:22:20 +0200</lastBuildDate>
    <item>
      <title>Un Joli Cache Cache</title>
      <link>http://edithnatropie.blox.pl/2012/05/Un-Joli-Cache-Cache.html</link>
      <description>&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Mała kawiarenka, którą ciężko znaleźć, bo opasana jest od ulicy kilkoma gatunkami róż pnącymi się ku słońcu. W środku półki uginają się pod ciężarem porcelany z różnych zakątków świata. Talerzyki, kubeczki, naparstki, figurki... Gdzieniegdzie książki z bajkami i przepisami. &amp;#65279;Ręcznie malowane torebki, podstawki na świeczki i wiele innych drobiazgów, które przez cały czas przyciągają uwagę.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt;&lt;img src="http://edithnatropie.blox.pl/resource/2012.05.13_Hahanohi_013.JPG" alt="" width="470" height="313" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Przy otwartej kuchni wielkie słoje z suszonymi owocami, kawałki ciast i innych ciekawostek, które tworzą artystyczny nieład pełen jakiejś niewyjaśnionej harmonii. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt;&lt;img src="http://edithnatropie.blox.pl/resource/2012.05.13_Hahanohi_012.JPG" alt="" width="470" height="313" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Za każdym daniem kryje się historia. Ale historia nie pokoleniowa z dziada pradziada, a historia bajkowa. Można zjeść tartę jajkową podawaną dzieciom w opowieściach.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt;&lt;img src="http://edithnatropie.blox.pl/resource/2012.05.13_Hahanohi_015.JPG" alt="" width="470" height="313" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt;Sałatkę wiosenną z bratkiem&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt;&lt;img src="http://edithnatropie.blox.pl/resource/2012.05.13_Hahanohi_017.JPG" alt="" width="470" height="313" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt;Chlebek biały (jedyny chleb jaki jadłam w Japonii, którego smak był identyczny jak w Polsce) i miodowy, taki sam jak Kubuś upiekł dla swoich przyjaciół.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt;&lt;img src="http://edithnatropie.blox.pl/resource/2012.05.13_Hahanohi_020.JPG" alt="" width="470" height="313" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt;Miodowy kurczak z cebulą i brzoskwinią, bo miodek to jest to, co misie lubią najbardziej.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt;&lt;img src="http://edithnatropie.blox.pl/resource/2012.05.13_Hahanohi_025.JPG" alt="" width="470" height="313" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt;W przerwie opowieści o fińskich bajkach.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt;&lt;img src="http://edithnatropie.blox.pl/resource/2012.05.13_Hahanohi_027.JPG" alt="" width="470" height="470" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt;Na deser truskawkowy mus winny przykryty puszystą śmietanką prosto od autora scenariuszy anime, który kiedyś mieszkał w okolicy.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt;&lt;img src="http://edithnatropie.blox.pl/resource/2012.05.13_Hahanohi_028.JPG" alt="" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt;I zagotowany susz.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt;&lt;img src="http://edithnatropie.blox.pl/resource/2012.05.13_Hahanohi_030.JPG" alt="" width="470" height="352" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt;Jeśli myślicie, że to koniec niespodzianek, to jesteście w błędzie. Właścicielka, a zarazem szef kuchni, podaje każdemu inne filiżanki. Kieruje się własnym odczuciem, stylem i wiekiem klientów.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt;&lt;img src="http://edithnatropie.blox.pl/resource/2012.05.13_Hahanohi_033.JPG" alt="" width="470" height="352" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt;Jak na bajkowy obiad, to na pewno nie Disneyland a Un Joli Cache Cache w Tama-shi.&lt;/p&gt;</description>
      <author>0meredith@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <guid>http://edithnatropie.blox.pl/2012/05/Un-Joli-Cache-Cache.html</guid>
      <pubDate>Fri, 18 May 2012 04:22:20 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>O kimonie słów kilka</title>
      <link>http://edithnatropie.blox.pl/2012/05/O-kimonie-slow-kilka.html</link>
      <description>&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Jakiś czas temu przypadło mi kilka ważnych funkcji na weselu mojego bliskiego kolegi. Opisane zajmie wieki, więc na temat wesela, zbiorę się w sobie i napiszę w odpowiednim czasie co nieco.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Dziś chciałam przekazać tajemną wiedzę, która powszechnie znana nie jest a do ciekawych się zalicza. Mianowicie... budowa kimona. Tak się składa, że kimono to jedynie wierzchnia warstwa, a pod spodem kryje się szereg tajemnic. Większość z tych tajemnic trzyma piękną konstrukcję na plecach.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Na początek zakładamy Hadajuban, która jest taką jakby bielizną: wiązana, luźna, bawełniana bluzka i halka. (Reszta wyjaśnień za chwilę)&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt;&lt;img src="http://edithnatropie.blox.pl/resource/2012.05.13_Kimono.JPG" alt="" width="507" height="540" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt;A na Hadajuban zarzucamy Nagajuban, które jest wielkości kimona.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt;&lt;img src="http://edithnatropie.blox.pl/resource/2012.05.13_Hahanohi_005.JPG" alt="" width="470" height="352" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Nagajuban zakłada się po to, żeby kimono nie zrobiło się brudne i delikatnie mówiąc niezbyt uroczo pachnące od naszego potu. Kimono się nie pierze stąd ta delikatna obsługa. Z tego samego powodu na jego kołnierz zakłada się Haneri, które chroni kołnierz kimona dając dodatkową, wielką, ozdobną warstwę. Nagajuban jest długa. Długa jak kimono. O wiele za długa żeby w niej wyjść, więc z pomocą przychodzą nam Koshihimo (koshi - talia, himo - lina). Układa się odpowiednią długość z dołu, podkłada ręczniki żeby nie wyrządzić krzywdy i związuje osobnika ile sił w rękach. Układa się od góry i znów to samo. Dokładnie tak samo postępuje się z kimono. Wiadomo, że sznurki nic nie usztywnią, a potrzeba być nieco sztywniakiem pod obi. Tutaj do gry wchodzą Datejime, nazywane też magicznym paskiem jeśli ma rzep. Jeden na Nagajuban, drugi na Kimono. No i zaczyna się zabawa z układniem długaśnego obi w bajeczne kształty. Dodatkowo między nie, a kimono z przodu idzie obita, która ma za zadanie znów usztywnić. Ogólnie tak zostałam usztywniona, że po dwóch gryzach czułam się najedzona, a po ściągnięciu tej konstrukcji momentalnie głodna jak wilk.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Obimakura pomaga podtrzymać cudne wzory na plecach, a Erishin (poniżej) usztywnia Haneri.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt;&lt;img src="http://edithnatropie.blox.pl/resource/2012.05.13_Hahanohi_010.JPG" alt="" width="470" height="313" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt;Obijime z Odidome zdobią związane z zewnątrz.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt;&lt;img src="http://edithnatropie.blox.pl/resource/2012.05.13_Hahanohi_003.JPG" alt="" width="470" height="352" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt;Do całości dochodzą skarpetki Tabi i buty Zori&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt;&lt;img src="http://edithnatropie.blox.pl/resource/2012.05.13_Hahanohi_009.JPG" alt="" width="470" height="313" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt;A całość tego opisu sprowadza się do tego:&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt;&lt;img src="http://edithnatropie.blox.pl/resource/2012.04.28_Saori_and_Przemek_097.JPG" alt="" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt;&lt;img src="http://edithnatropie.blox.pl/resource/2012.04.28_Saori_and_Przemek_101.JPG" alt="" /&gt;&lt;/p&gt;</description>
      <author>0meredith@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <guid>http://edithnatropie.blox.pl/2012/05/O-kimonie-slow-kilka.html</guid>
      <pubDate>Tue, 15 May 2012 19:21:02 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>2 dni/tygodnie/lata</title>
      <link>http://edithnatropie.blox.pl/2012/05/2-dnitygodnielata.html</link>
      <description>&lt;p style="text-align: justify;"&gt;W dwa tygodnie moje życie wywróciło się do góry nogami.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Te dwa tygodnie wydają się być dwoma dniami, ale jak myślę o tym co się stało, wydają się być dwoma latami...&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Niemniej jednak wracam do pisana. I to jeszcze dziś. U mnie będzie noc, w Polsce 7 godzin później, więc na pewno można zajrzeć wieczorem jeszcze raz. Może więcej Indii, może kimono, może jakieś smakołykowe zdjęcia. Nie wiem, ale coś na pewno się pojawi. Zamówienia przyjmuję do 'samego południa' - polskiego czasu rzecz jasna.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Poniżej kawałek Tokyo.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img style="display: block; margin-left: auto; margin-right: auto;" src="http://edithnatropie.blox.pl/resource/2012.04.28_Saori_and_Przemek_074.JPG" alt="" width="470" height="271" /&gt;&lt;/p&gt;</description>
      <author>0meredith@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <comments>http://edithnatropie.blox.pl/2012/05/2-dnitygodnielata.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://edithnatropie.blox.pl/2012/05/2-dnitygodnielata.html</guid>
      <pubDate>Tue, 15 May 2012 04:45:52 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Wspomnienie Indii</title>
      <link>http://edithnatropie.blox.pl/2012/05/Wspomnienie-Indii.html</link>
      <description>&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Bo już praktycznie to mi zostało. Minął zaledwie miesiąc od mojej podróży, a ona sama zaczyna zajmować dalszej miejsca w pamięci. Wszystko przez wir pracy i nadrabiania zaległości jaki mnie spotkał po przyjeździe.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Otworzyłam więc folder pod hasłem 'India' i lecę po zdjęciach, żeby sobie chociaż zapach Mumbajowych spalin odświeżyć. I rozmyślam...&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt;&lt;img src="http://edithnatropie.blox.pl/resource/2012.03.2531_India_152.JPG" alt="" width="470" height="352" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt;O ludziach, których domem, łóżkiem i miejscem pracy jest drewniany wózek.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt;&lt;img src="http://edithnatropie.blox.pl/resource/2012.03.2531_India_153.JPG" alt="" width="470" height="352" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt;O ewolucji hinduskiej flagi.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt;&lt;img src="http://edithnatropie.blox.pl/resource/2012.03.2531_India_125.JPG" alt="" width="203" height="313" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt;O budynku, w którym zatrzymał się kiedyś Ghandi, a teraz został przerobiony na jego muzeum,&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt;&lt;img src="http://edithnatropie.blox.pl/resource/2012.03.2531_India_123.JPG" alt="" width="470" height="313" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt;...czy o niezwykłej bibliotece którą w sobie mieści.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt;&lt;img src="http://edithnatropie.blox.pl/resource/2012.03.2531_India_131.JPG" alt="" width="470" height="313" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt;O dość starym samochodzie na parę, który można zobaczyć w...&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img style="display: block; margin-left: auto; margin-right: auto;" src="http://edithnatropie.blox.pl/resource/2012.03.2531_India_134.JPG" alt="" width="470" height="313" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt;Centrum Nauki Nehru.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt;&lt;img src="http://edithnatropie.blox.pl/resource/2012.03.2531_India_150.JPG" alt="" width="470" height="352" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Tenże park nauki, właśnie obchodzi swoje 35-lecie. I rozmyślam dalej... Jak to kurna możliwe, że Polska dopiero wystrzeliła swojego pierwszego satelitę, w którego początki byłam zaangażowana kilka lat temu, a Indie mają 35-letni park nauki, który wygląda jak przodek Centrum Nauki Kopernik, własny program kosmiczny itp. W tym samym czasie połowa ludzi śpi na ulicach, w domach nie ma ciepłej bieżącej wody (przynajmniej w kilku losowych w których byłam, domyślam się, że oczywiście są też inne warunki), a korupcja jest tak powszednia jak wschód słońca. Już pierwszego dnia miałam wrażenie, że Indie nie drgnęły od momenty, kiedy opuścili jest Brytyjczycy. Wszystko tycz się północy rzecz jasna (miejsc gdzie stanęła moja biała stopa), nie mam przyzwolenia na ocenę całego gigantycznego Hindstanu, a wieść niesie, że południe zdecydowanie różni się od tego co widziałam. Następnym razem.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Pod Mumbajem jest też zbudowana na wzór starodawny wioska, która ma przyciągać turystów. Wydała mi się smutna i zapomniana. Może trzeba przyjechać jak tłum ludzi przedziera się przez jej teren? Ja trafiłam na pracowników tańczących od niechcenia dla garstki ludzi, kelnerów z minami 'Rany... znowu trzeba podać do stołu'  czy masażystów rozłożonych na fotelach dla klientów. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt;&lt;img src="http://edithnatropie.blox.pl/resource/2012.03.2531_India_179.JPG" alt="" width="313" height="470" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt;&lt;img src="http://edithnatropie.blox.pl/resource/2012.03.2531_India_190.JPG" alt="" width="470" height="313" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt;Jednym słowem, miejsce naprawdę ciekawe, ale atmosfera mogłaby zabić największego optymistę. Nawet znudzony wielbłąd jakby dopełniał całe to miejsce.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Potem już tylko próba złapania transportu, który nie zedrze z nas 5 razy tyle co powinien i dojeżdżamy do dworca. Na tym kończy się dla mnie Mumbai (więcej w poprzednich postach: &lt;a href="http://edithnatropie.blox.pl/2012/04/Prosze-zatrab.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://edithnatropie.blox.pl/2012/04/Poranek-w-Mumbaiu.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt;). Wsiedliśmy w nocny pociąg, aby zobaczyć wschód słońca w Jalgaon, rodzinnym mieście Raja.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt;&lt;img src="http://edithnatropie.blox.pl/resource/2012.03.2531_India_201.JPG" alt="" width="470" height="264" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Tam czekały na mnie kolejne przygody i hinduskie 'spokojnie, zdążymy' które mało nie pozbawiło nas pociągu w dalszą drogę. &lt;/p&gt;</description>
      <author>0meredith@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <guid>http://edithnatropie.blox.pl/2012/05/Wspomnienie-Indii.html</guid>
      <pubDate>Tue, 1 May 2012 06:58:48 +0200</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>


