Menu

Edith na tropie

Japonia - codzienne życie za wielkim kontynentem

Kobieta za sterami

0meredith

Tydzień minął bardzo szybko. Dni, w których miałam zapalenie krtani mogłaby nawet szybciej. Wypiłam mnóstwo suszonej lipy i ostatnie krople syropu z Polski i liczę, że do grudnia nic się nie wydarzy. Do grudnia, bo wtedy przyjeżdża osobista dostawa sera i leków na gardło. W Tokyo też liczę się jako słoik? Głosu tym razem razem nie straciłam. Jest to pełen sukces. Nie brzmię dobrze, ale wydaję dźwięki. 

W niedzielę pogoda chyba po raz ostatni w tym roku przypomniała nam o lecie. A może po prostu czekała z palącym słońcem na nasz grill? 

W drodze na uczelnię pewna Pani uczyła się kierować pociągiem. Dopiero po kilku stacjach trafiło do mnie, że to może być ciekawe zdjęcie na blog. Jak często widzicie jak wygląda taka sytuacja? Proszę, tak.

2016.10.03

Kiedy wysiadłam i szłam do biura myślałam: kobieta za sterami. Czy to jest dziwne? Nie wiem. Dla mnie nie. Też bym chciała spróbować.

Pewnie w ogóle bym nie zwróciła na to uwagi, gdyby nie społeczeństwo, które ciągle zadaje mi pytania w stylu: Jak sobie radzisz jako kobieta w Japonii? (Jak każdy) Jak się czujesz jako kobieta ucząca w męskiej branży? (A dlaczego jest to męska branża?) Skąd masz takie podejście do życia? (świeże bułeczki, pytanie z wczoraj) U ha! To pytanie za milion dolarów. Każdy chciałbym mieć jakiś złoty środek na wszystko. Mogę napisać gigantyczny elaborat dlaczego mam takie a nie inne podejście do świata, a i tak nie wiem czy będzie z tego złoty środek. A czy moje podejście jest dobre? Dla mnie jak najbardziej, ale nie wiem czy poleciłabym je każdemu. Ciekawe jest jednak to, jak otoczenie skłania nas do przyjęcia, że coś co było chlebem codziennym zupełnie niewyjątkowym staje się czymś z piedestału. 

Dziś kolejny dzień wykładów. Żadnego studenta nie będzie interesować moje podejście do życia, czy jestem kobietą czy mężczyzną, ani jakiego koloru sukienkę ubrałam, tylko jak zaliczyć mój przedmiot i kiedy jest kolejny test. 

p.s. Jeśli ktoś lubi szukać to w lewym dolnym rogu zdjęcia jest odbicie Japonki w sukince lalki trzymającej maskotkę. Ot zwykły dzień w Tokyo. 

© Edith na tropie
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci